STUNT BLOG

Bezpieczeństwo ponad wszystko

Zastanawiam się czy w ogóle możemy łączyć ten termin ze sportami ekstremalnymi?

A jeśli już, to jak bezpieczeństwo ma się do stuntridingu? Co mogę zrobić żeby choć trochę je sobie zapewnić? Jedno jest pewne, nie mam żadnej gwarancji, że dzisiejszy trening zakończy się bez crashów i innych atrakcji. Wspaniale jest mieć poczucie, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby uniknąć takich sytuacji i wyjść z opresji cało, żeby następnego dnia znowu ćwiczyć wheelie i czerpać z tego dużo radości.

Czymś, co może pomóc dotrwać bez urazów do następnego dnia jest profesjonalna odzież motocyklowa. Co jeszcze? Trenowanie w miejscach wyłączonych z ruchu. Odpowiednie przygotowanie placu, który zaraz stanie się areną wypełnioną dymem, rykiem silnika i piskiem opon podczas driftów i burnoutów. Skoro już jesteśmy przy trikach. Stuntowy motocykl zużywa się w ekspresowym tempie. Nie obejdzie się więc bez odpowiednio częstej, przymusowej, bądź zapobiegawczej wymiany części w naszej dwukołowej bestii.

Tym razem był to montaż dwóch zupełnie nowych linek gazu i sprzęgła. Podczas wymiany pstryknęłam kilka fotek. Na jednej z nich uwieczniłam zdolne, silne, pracowite dłonie JanekExtreme, który w mgnieniu oka zastąpił zużyte linki nowymi. 

Njoy!

Zdjęcia: Ewa Pieniakowska